Lichfield Angel

Niewiele u mnie róż o jasnych kwiatach. Co ciekawe aż dwie trafiły do ścisłego top 10. Kilka słów o jednej z nich. Silnej, pachnącej anielskiej i angielskiej ;)

Czytaj więcej...

Comtesse de Segur

Francuska arystokratka, która była dla mnie wielką niewiadomą. Zaprosiłam ją do ogrodu zupełnie w ciemno, nie sugerując się podpowiedziami dostępnymi w internecie. Zobaczyłam jej zdjęcie w jednej ze szkółek i przepadłam..po prostu musiałam ją mieć... I nie żałuję.

Czytaj więcej...

Constance Spry

Róża o niewiarygodnie intensywnym zapachu wypełniającym czerwcowy ogród. Urzekająca bezpretensjonalną prostotą i elegancją. Kwitnie tylko raz w sezonie, ale za to jak.. ach.. klękajcie narody - cudo! 

Czytaj więcej...

Top 10 i kilka kiszek ;)

Nie, nie pomyliłam działów. Mimo kiszek w temacie, mowa będzie nie o jedzeniu, ale o ogrodnictwie, a dokładnie o podsumowaniu różanego sezonu. Praktycznie bezobsługowe krzewy oraz niechlubne kiszki.. czyli takie, które straciły sporo na swej świetności w ogrodzie, gdzie ogrodnik przesiaduje głównie na kocu z bobasem zamiast z sekatorem i opryskiem ;)

Czytaj więcej...

Do lata...

Nie pamiętam jeszcze takiego sezonu. Gładko, bezproblemowo prześlizgnęliśmy się przez wiosnę do lata.. Bez przymrozków, bez strat. Udało się nacieszyć oczy tulipanami i różami, a wszystko podczas zaledwie jednego miesiąca. Zapraszam na spóźnione podsumowanie maja :) 

Czytaj więcej...

Lato w kwietniu...

Już dawno nie było takich temperatur na wiosnę. W ubiegłym tygodniu słupek rtęci sięgnął 26C w cieniu! Szok! Tym bardziej , że jeszcze kilkanaście dni temu sypał śnieg..

Czytaj więcej...