Przedwiośnie

Wiecie, że dokładnie tydzień temu robiłam zdjęcia roślin przykrytych śnieżną pierzynką? A dzisiaj? Dzisiaj naprawdę czuć wiosnę w powietrzu :)

 Na sam początek obiecane zdjęcia z prawdziwym śniegiem. Tak, tak, teraz trzeba pisać, że prawdziwy, bo wiele osób dawało mi znać, że śniegu nie mieli wcale od kilku lat. Masakra! 

Tak wyglądał koniec "przestępczego" lutego. Sypnęło śniegiem i momentami było naprawdę zimowo i pięknie.

bazie

krokus

przebiśnieg

przylaszczka

Śnieżny puch jak szybko się pojawił tak szybko zniknął. W niedzielę nie było po nim śladu.. Ot, takie pożegnanie miesiąca, który słynął kiedyś z siarczystych mrozów

Pierwszy wpis w marcu postanowiłam zacząć najważniejszą informacją - Panie i Panowie - WIOSNA! Mimo, że do tej kalendarzowej zostało nam jeszcze kilka dni to pogoda potrafi nas zaskoczyć i w tym tygodniu zdarzały się dni gdzie słupek rtęci sięgał 15 stopni. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak mnie to cieszy. Zima dłużyła się już niemiłosiernie, szczególnie, że nawet porządnego śniegu było tyle co na lekarstwo. Sanki zostały użyte jeden jedyny raz i to tylko na wyproszoną przejażdżkę wokół domu. O górce nie warto było nawet wspominać. Taki szarobury krajobraz nie dawał satysfakcji ani dzieciom ani dorosłym. Serio, sto razy wolałabym kursować z odśnieżaniem podjazdu niż brodzić w błocie dreptając po drewno do kominka ( ach, gdyby tak mieć żwirowe śnieżki w ogrodzie.. )

przebiśnieg

Zobaczcie jak wcześnie w tym roku zakwitła Przylaszczka Pospolita. Oczywiście nieprzypadkowo wybrałam dla niej słoneczne wiosną stanowisko.. Mała rzecz, a cieszy..

Patrząc jak wszystko ruszyło z kopyta mogę śmiało stwierdzić, że doczekaliśmy się końca tej niezimowej zimy. Dzisiaj narzuciłam sobie rygorystyczny plan posprzątania ogrodu po ubiegłym sezonie i trzeba przyznać, że prawie tego dokonałam :D Mogłam też dokonać wstępnego przeglądu, które z wiosennych roślin postanowiły zaszczycić nas swoją obecnością

 Serduszka

Dwie z trzech rabat wysprzątane. Wycięłam stare byliny, wszelakie suszki i przegniłe liście, Obcięłam trawy i zapomnianą hortensję (pozostałe hortensje przycięłam już dobre dwa tygodnie temu). Przesadziłam też w odpowiedniejsze miejsca kilka siewek orlików, jak zawsze zaskoczyły mnie ogromną ilością młodych roślinek. Gdyby chociaż część zechciała w tym roku zakwitnąć. A potem już tylko zachwyt nad krokusami. Te w słońcu pięknie rozwinięte, te w cieniu pomalutku próbują dogonić resztę

krokusy

krokusy

krokusy

krokusy

krokusy

Jutro sprzątania ciąg dalszy. Ostatnia, chyba najbardziej zaśmiecona rabata. To tam wiatr wywiewał wszystkie pourywane trawy i liście. Damy radę. Zostanie mi tylko rozgarnianie kopców i cięcie róż, ale z tym czekam, jak zawsze, do kwitnienia Forsycji. Tymczasem cieszmy się pierwszymi kwiatami. Wiem, że to jeszcze żaden szał, ale po długich miesiącach matowej zimy, każdy, nawet najmniejszy krokusik wysyła jednoznaczny komunikat aby się do niego uśmiechnąć :*

A może komuś ciemiernika? Marzą mi się te ciemne, bordowe.. Może w tym roku uda się upolować

ciemiernik

ciemiernik

ciemiernik

Na sam koniec wisteria. Czyżbym doczekała się w tym roku pierwszego kwiatu?!

wisteria

Miłego dnia kochani :*

przylaszczka