Do lata...

Nie pamiętam jeszcze takiego sezonu. Gładko, bezproblemowo prześlizgnęliśmy się przez wiosnę do lata.. Bez przymrozków, bez strat. Udało się nacieszyć oczy tulipanami i różami, a wszystko podczas zaledwie jednego miesiąca. Zapraszam na spóźnione podsumowanie maja :) 

 

Pewnie powinnam zacząć od tego, że mimo iście letnich temperatur (bliskich 30 C) i przydługawego okresu bez opadów chwasty nie odpuszczały. Co za tym idzie większość prac domowych poszła w odstawkę, a te, które wymagały natychmiastowej interwencji przeciągane były niemiłosiernie na koniec tygodnia. Dom nieco zarastał, tymczasem ogród piękniał i przyciągał ferią barw i zapachów. Odchwaszczanie przeprowadzałam na kilka etapów, ale tak to już jest mając przy nodze wyjątkowo ciekawskiego bobasa, który nauczył się raczkować i koniecznie chciał udowodnić, że plewić każdy może ;) Nie ma jednak tego złego - "starszyzna" nauczyła się samodzielnej segregacji swoich ubrań zalegających na fotelu hańby. Po kilku nieudanych próbach zagrania na moich matczynych uczuciach okazało się, że sparowanie kilku sztuk skarpet nie jest takie trudne kiedy alternatywą jest chodzenie bez :P Oczywiście konsekwentnie podtrzymuję nowe sprawności. A co?! Doszłam do wniosku, że z biegiem lat powinno być coraz lżej i rosnące cwaniaczki powinny się do tego przyczyniać. 

Green Lotus

Będzie tych domowych wywodów. Miałam robić podsumowanie maja. A maj zamiast ciągnąć się w nieskończoność i cieszyć konwaliami i bzem pozazdrościł latu kolorów i przeciągnął na swoją stronę kwitnienie irysów i piwoni, które zwykle zaczynały swój spektakl na przełomie maja i czerwca. Dopiero na zdjęciach widać niesamowite zróżnicowanie. Przedstawiam opowieść o zachłannym maju 2018, który postanowił zagarnąć część lata ;)

rabata

Zaczęło się jak zwykle: pierwsze listki na krzewach, tulipany i pozostawione w spadku po kwietniu hiacynty i narcyzy. A muszę jeszcze nadmienić, że tulipany w tym roku wyjątkowo zgrały sięw kwitnieniu. Było na czym zawiesić oko.

tulipany

tulipany

tulipany

Po tulipanach zaczęły się upały i nawet się człowiek nie zdążył zorientować kiedy ogród zaczął przypominać busz pełen orlików, czosnków oraz upajającej woni piwonii i jaśminu. Zakwitły wczesne powojniki i co dziwne po raz pierwszy nie złapało ich choróbsko

orlik Black Barlow

Dzięki zaprzyjaźnionej ogrodniczce i podesłanym przez nią nasionom w końcu udało mi się wyhodować odmianę Black Barlow.. Czernidło jakich mało

orlik/ aquilegia

Z drugiej strony mam zaszczyt zaprezentować najpopularniejszą w moim ogrodzie krzyżówkę. Różowaśne, wyrastające w każdym możliwym miejscu. W tym roku muszę koniecznie pamiętać o ścięciu przekwitłych kwiatostanów

czosnek ozdobny

czosnek ozdobny

czosnek ozdobny

Clematis Guernsey Cream

bodziszek żałobny

jaśmin wonny

Czy jest ktoś kto nie lubi zapachu jaśminu? Urzekający, oszałamiający, najintensywniejszy o poranku

Clematis Purple Dream

Clematis Purple Dream

Piwonia Coral Sunset

piwonia

Między piwoniami posadziłam podobno groźny Dyptam. Póki co obeszło się bez oparzeń. Miał być ósmym cudem świata i pachnącym rarytasem. Jak dla mnie jakoś bez fajerwerków - ot, ładny wypełniacz

piwonia

jarzmianka

Kiedy wydawało sie, że galopuący maj nieco zwolnił zauważyłam pierwsze pączki na różach... i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że pączki miały rozwinąć się zaledwie w kilka dni później.. a póki co cieszyły szalejące irysy. Nie wszystkie odmiany zaszczyciły mnie kwitnieniem. Pojawiły się też pierwsze kwiaty na tzw marketówkach. Oczywiście jakby mogło być inaczej - pomyłki i totalnie niezgodne ze sprzedawaną odmianą

irys bródkowy

irys bródkowy

irys syberyjski

irys syberyjski Kaboom

irys bródkowy

irys bródkowy

irys bródkowy

irysy

liliowiec

Chyba jeden z nielicznych pachnących i kwitnących tak wcześnie liliowców.. niestety nazwy odmiany brak

naparstnica purpurowa, digitalis purpurea

rosa rugosa Hansa

Tradycyjnie - otwierająca różany peleton Rosa Rugosa Hansa

Lykkefund rose

Lykkefund rose

 Duet idealny róża Lykkefund i powojnik The President

goździk brodaty krakoszczyki

Constance Spry rose

Moja ulubienica od Austina - Constance Spry

Constance Spry rose

I tak maj zostawił nas w ogrodzie pełnym kwitnących róż.. Pierwszy raz od czasu kiedy zaczęłam bawić się w ogrodnictwo. Ciekawa jestem jak będzie wyglądałą kondycja "królowych ogrodu" pod koniec tak intensywnego sezonu.