Chleb bez wyrabiania

Macie ochotę na pyszny chleb pszenny, który przy stygnięciu tworzy niepowtarzalną symfonię chrupnięć? Bez zakwasu, bez czasochłonnego  "składania" ciasta, bez udziwnień? Zapraszam :)

 

Przepisów na ten chlebek jest naprawdę zatrzęsienie. Można dorzucić swoje trzy grosze w postaci mąki grahamowej lub pestek słonecznika, dyni czy nasion czarnuszki (te ostatnie należą ostatnio do naszych ulubionych). Nie będzie też odkryciem, że dla tych, do których bardziej przemawia obraz niż słowo pisane, dostępne są różne wariacje tego przepisu na YouTube.  Wystarczy wklepać w wyszukiwarkę chleb bez zagniatania, chleb bez wyrabiania, albo  no knead bread. Zaczyn robimy wieczorem, chleb pieczemy dnia następnego. Osobiście robię zawsze z podwójnej porcji. Pół chleba znika jeszcze zanim ostygnie - masełko i rzodkiewka same się pchają na ciepłą kanapkę ;) Zaczynamy?

Chleb bez wyrabiania

3 szklanki mąki (daję dwie pszennej 500 i jedną graham 2000)

1/4 łyżeczki drożdży instant

1 1/4 łyżeczki soli

1 1/2 szklanki wody

Mieszamy wszystkie suche składniki, wlewamy wodę, łączymy i pozostawiamy pod ściereczką na 12-16 godzin. Miskę warto wybrać większą, bo ciasto znacznie powiększy swoją objętość.

Następnego dnia wylewamy ciasto na dobrze omączoną stolnicę, obsypujemy sporą ilośćią mąki i tworzymy kulę. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 15 minut. Po tym czasie jeszcze raz formujemy kulę podsypując obficie mąką. Przekładamy do durszlaka wyłożonego papierem do pieczenia lub do koszyka do wyrastania chleba, przykrywamy ściereczką. Pozwalamy ciastu zwiększyć swoją objętość (około 45 minut do godziny)

W czasie gdy ciasto rośnie nagrzewamy piekarnik do 240C (program góra dół), koniecznie wraz z naczyniem, w którym będziemy piec chleb. U mnie jest to naczynie żarodporne z przykrywką. 

Kiedy ciasto wyrośnie, przenosimy je delikatnie do naczynia (razem z papierem) i pieczemy pod przykryciem (można użyć folii aluminiowej) przez 30 minut. Po tym czasie ściągamy przykrywkę, zmniejszamy temperaturę do 220C i dopiekamy nasz chleb przez około 15 minut. 

Gotowe. Gorący chlebek ostrożnie wyciągamy z naczynia i studzimy na kratce. Koniecznie poświęćcie chwilkę na wysłuchanie uroczych trzeszczeń i chrupnięć, które słychać podczas pierwszych kilku minut studzenia. Piekę ten chlebek od prawie roku i nadal uśmiecham się mimowolnie na samą myśl.. to się nie nudzi :P