Jabłkowe koperty

 
Przychodzi taki czas w życiu szanującej się kury domowej, że zaczynasz zaprzyjaźniać się z urządzeniem, które przez większość twojego dotychczasowego życia mogłoby w ogóle nie istnieć gdyby nie to, że czasem fajnie jest zjeść pieczyste. A przecież piekarnik zakupiony został nie tylko do odgrzewania potraw czy pieczenia mięs...

 

   Pieczony kurczak, pizza ewentualnie funkcja podgrzewania. Ani mi w głowie nie zaświtała myśl, że ja - totalne beztalencie cukiernicze, będę kiedyś szykowała rozmaite ciasta i torciki dla rodziny i zanjomych. W moim rodzinnym domu to mama zawsze dbała o to żeby na niedzielnym stole było coś słodkiego. Mimo przyzwyczajeń wyniesionych z domu jakoś nie ciągnęło mnie do nauki tajemnych przepisów na udany biszkopt czy sposobów aby nie zważyła się masa budyniowa.. Dopiero z czasem zaczął docierać do mnie fakt, że wystarczy dobry przepis i trochę samozaparcia, a można upiec naprawdę wszystko. Uczyłam się na własnych błędach i w końcu weszło mi to całe pieczenie w krew ;)
Jestem najlepszym przykładem na to, że na przyswojenie nowych umiejętności nigdy nie jest za późno. Pierwsze ciasto upiekłam już jako żona, a pierwszym testerem moich ulepków był Pan Mąż. Teraz, po ponad 10 latach, cała rodzina zajada się rozmaitymi słodkościami, ciastami, ciasteczkami, babeczkami, drożdżówkami czy prawdziwym, domowym chlebem na zakwasie. Nic trudnego. Najważniesze to znaleć motywację i chęci.

Oczywiście mam w domowym przepiśniku kilka sprawdzonych receptur, bez których nie istniałyby np. święta. Zanim jednak przyjdzie czas na święta i niezastąpione pierniczki trwa upragniony sezon na jabłka, a jeśli jabłka to i koperty z jabłkami.

Przepis przysposobiłam sobie od tesciowej, która z powodzeniem wypiekała te pyszności zanim ja nauczyłam się co to jest szara reneta :D

Składniki:
3 szklanki mąki pszennej
1 szklanka gęstej śmietany
1 jajo
1 kostka masła/margaryny
ok 1kg jabłek (najlepiej szarej renety, albo innych z niewielką ilością soku)
cynamon, cukier waniliowy

Wykonanie:
Składniki na ciasto zagnieść na stolnicy i włożyć do lodówki na około 1godz. (moje ciasto zwykle siedzi dłużej, bo różnie to z czasem bywa. Godzina to jednak minimum. Zdażyło się też robienie kopert "na szybciocha" i ciasto pakowałam do zamrażarki na ok pół godziny)
W międzyczasie możemy obrać ze skórki jabłka, podzielić je na połówki i usunąć gniazda nasienne.
Po wyciągnięciu ciasta z lodówki należy rozwałkować je na grubość około 0,5 cm i wykrawać kwadraty tak duże, aby po zlepieniu rogów zmieściła się w nich połówka jabłka. Jabłko posypujemy cynamonem, cukrem waniliowym i całość zlepiamy na szczycie na kształt koperty.
Pieczemy w temp 180C do zarumienienia ciasta.

Oczywiście jabłka mają swoje prawa i zdażyć się może, że mimo użycia mało soczystych renet sok z owoców wycieknie i podmoczy nam koperty. Uprzejmie zawiadamiam, że nie powoduje to ubytku w smaku ;) Fajnie jednak przed układaniem ciastek na blasze podłożyć pod nie papier do pieczenia. Oszczędzi nam to mozolnego czyszczenia i zdzierania przypalonego soku.. szanujmy swoje paznokcie :* :P

Smacznego :* 

 

koperty2